The.Mentalist.S01E13.HDTV.XviD-NoTV, Mentalist (Mentalista)

[ Pobierz całość w formacie PDF ]
00:00:00:www.napiprojekt.pl - nowa jako�� napis�w.|Napisy zosta�y specjalnie dopasowane do Twojej wersji filmu.00:00:01:Mentalista - rzeczownik00:00:04:/Kto�, kto u�ywa|/przenikliwo�ci, hipnozy i/lub sugestii.00:00:09:/Mistrz manipulacji my�lami i zachowaniem.00:00:17:{C:$aaccff}The Mentalist [01x13] Paint It Red00:00:20:{C:$aaccff}T�umaczenie: Jane Doe|Korekta: megibuu00:00:24:Jeste� niegrzeczny.00:00:32:Jeste� tego pewien?|Co je�li kto� nas zobaczy?00:00:34:Rozlu�nij si�, s�onko.|Wszystko jest pod kontrol�.00:01:32:Co my tu mamy?00:01:33:Nazywa si� Harry Lashley.|By� m�odszym wiceprezesem w firmie.00:01:36:To zi�� szefa, A.P. Caida.00:01:38:Recepcjonistka, panna Duane,|zapomnia�a swojego telefonu.00:01:40:Wr�ci�a po niego i znalaz�a cia�o.00:01:42:Wezwa�a ochron�.|Na szcz�cie pracowa�em do p�na.00:01:45:Zadzwoni�em na 911, jak tylko tu dotar�em.00:01:47:P�niej otworzy�em biuro pana Caida,|by sprawdzi�, czy nic nie zgin�o.00:01:51:Mam dost�p do wszystkich pomieszcze�.00:01:53:Chod�my.00:01:56:Zgin�� tylko jeden obraz,|za to najcenniejszy.00:02:01:A.P. Caid kupi� go|na aukcji kilka miesi�cy temu.00:02:04:Zap�aci� ze niego 50 milion�w.00:02:06:Twierdzi pan, �e te drzwi|by�y zamkni�te, gdy si� pan zjawi�?00:02:08:Biuro jest zawsze zamkni�te,|jak nie ma Caida.00:02:11:Takie s� tutaj przepisy.00:02:14:A pan Lashley...|Co on tu robi�?00:02:16:Nie mam poj�cia.|Jego biuro jest dwa pi�tra ni�ej.00:02:19:Nie mia� powod�w, by tu by�.00:02:20:Mo�e by� w to zamieszany.00:02:21:Je�li dopisze nam szcz�cie,|znajdziemy narz�dzie zbrodni.00:02:23:To by�a starannie zaplanowana kradzie�.00:02:25:Sk�d ta pewno��?00:02:26:Nikt nie pojawia si�|w pokoju pe�nym dzie� sztuki00:02:30:w �rodku nocy przez przypadek, prawda?00:02:32:Dobrze zaplanowane,|ale nie spodziewali si� nikogo spotka�.00:02:37:Inaczej pan Lashley zosta�by zastrzelony|albo potraktowany paralizatorem i zwi�zany.00:02:42:On ich zaskoczy�. Uderzyli go w g�ow�.00:02:46:Co sugeruje improwizacj�.00:02:50:S�ucham.00:02:52:Szukamy czego�...00:03:01:W laboratorium znajd� �lady DNA|Harry'ego Lashley na tym popiersiu.00:03:06:Bez urazy. Sam by�em policjantem.|To nie dochodzenie, tylko zgadywanie.00:03:14:- Carl, zapakuj to.|- Tak jest.00:03:20:Frank. Jest tu gdzie� dobra knajpa?00:03:23:Tak. Garrity, kilka przecznic st�d... na Madison.00:03:27:Podaj� dobre jajka?00:03:29:- Chyba.|- Tak sprawdza si� knajpki.00:03:33:Twoje stosunki z ojcem s� do�� napi�te.00:03:35:S�ucham? Nie.00:03:36:Powiedz mi... Nie widz� tego dobrze,|bo zas�ania twarz w�osami i szlocha,00:03:41:ale wydaje mi si�,|�e panna Duane jest atrakcyjna.00:03:45:Cz�sto zatrudnia si� recepcjonistki|ze wzgl�du na wygl�d.00:03:48:- O czym ty m�wisz?|- Co to ma do rzeczy?00:03:51:Chod�cie. Sp�jrzcie na szew.00:03:55:W ramionach wydaj� si� by�... rozerwane...00:03:58:Spos�b, w jaki le�y,|i but, kt�ry zsun�� mu si� z nogi...00:04:03:Wszyscy to widzimy. Kto� go tu zaci�gn��.00:04:05:Ale sk�d go zaci�gn�� i dlaczego to zrobi�?00:04:10:Powiesz nam, Frank?00:04:13:Nie wiem, o czym m�wisz.00:04:14:To ja wyja�ni�.00:04:17:Ty i panna Duane zjawili�cie si�|na ma�y numerek w gabinecie szefa.00:04:20:Absurd.|Dlaczego mia�bym robi� co� tak g�upiego?00:04:22:Bo to jest zakazane i bardzo poci�gaj�ce,00:04:25:zw�aszcza je�li ma si� problemy|z w�asnym ojcem.00:04:27:A kto ich nie ma?00:04:29:To jest skryte i zarazem silne|wyzwanie rodzicielskiego autorytetu.00:04:33:Otworzyli�cie biuro i pomy�leli�cie:00:04:36:"Cholera, jest cia�o. Co teraz zrobimy?"00:04:38:Musicie to zg�osi�,|ale jak wyja�ni� obecno�� w jego biurze?00:04:42:Proste i brudne rozwi�zanie...00:04:43:przeci�gn��e� cia�o na korytarz,|zanim zadzwoni�e� po gliny.00:04:48:Kim jest ten go��?00:04:49:To wrz�d na ty�ku, ale gada z sensem.00:04:52:Nie chce pan zmieni� zezna�?00:04:54:Nie.00:04:55:Prosz�, Frank, zaprzeczanie jest g�upie.00:04:57:Pi�� minut z mistrzem perswazji,|agentem Cho,00:05:00:a panna Duane wszystko powie.00:05:03:Odwal si�.00:05:05:Z ch�ci�. Uwierz mi,|twoje �ycie seksualne mnie nie interesuje.00:05:08:Co� do mnie dotar�o...00:05:09:W takim pokoju powinny by� kamery, prawda?00:05:13:Tak.00:05:14:Z pewno�ci� nie da�by� si�|nagra� na dywanie w biurze szefa.00:05:20:Musia�by� wiedzie�, �e kamery s� wy��czone.00:05:23:Pewnie dlatego, �e sam je wy��czy�e�|jako szef ochrony.00:05:25:S� wy��czone, prawda, Frank?00:05:28:Pozostaje pytanie,|od jak dawna s� wy��czone00:05:32:i kto jeszcze wiedzia�,|�e dzisiejszej nocy b�d� wy��czone?00:05:35:Dalej poradzicie sobie sami.|Ja umieram z g�odu.00:05:38:Zjem jajka.|Garrity, zgadza si�? Dzi�ki.00:05:41:Czy teraz powie pan nam prawd�?00:05:54:Sp�jrz na to.00:05:56:Znany jest jako "Moro",|W�ochy, XIV wiek.00:05:59:To portret Carlotty Moro.00:06:02:To jedyne znane dzie�o artysty|znanego jako "Siennese master".00:06:05:W�r�d jego w�a�cicieli byli dwaj papie�e,|kr�l Francji i Jan Jakub Astor.00:06:10:A.P. Caid kupi� go|za 50 milion�w 3 miesi�ce temu.00:06:14:Co wiemy o tym Caidzie?00:06:15:Poza tym, �e to bogaty idiota?00:06:18:Zaczyna� jako robol na polach naftowych.00:06:22:Zbi� fortun� przed 30-tk�.00:06:26:Ma facet jaja.00:06:27:Ci�gnie rop� z miejsc,|gdzie nikt inny nie odwa�y si� p�j��.00:06:29:Gdzie on teraz jest?00:06:30:�egluje.|Powiedziano mu, co si� sta�o.00:06:32:Wr�ci najszybciej jak si� da.00:06:34:Pop�yni�cie wybrze�em kilka mil,|a p�niej powr�t,00:06:37:by pope�ni� zbrodnie,|to nie jest nic trudnego.00:06:40:A po co mia�by to robi�?00:06:41:M�wi� tylko, �e m�g�by to zrobi�.00:06:43:Mo�e chcia� ubezpieczenia|albo pozby� si� Harry'ego.00:06:45:Nie lubi� zi�cia.00:06:46:Co z ochroniarzami u Caida?00:06:48:Wszyscy pracownicy ni�szego szczebla|znali Franka Schiappa00:06:51:i wiedzieli, w jaki spos�b u�ywa� biura.00:06:53:Wiele os�b mog�o wiedzie�,|�e kamery b�d� wy��czone.00:06:55:Wygl�da na to,|�e musimy przes�ucha� wiele os�b.00:06:59:- Gdzie jest Jane?|- Nie wiem.00:07:01:Znajd� go.00:07:03:Porozmawiam z �on� Lashleya.00:07:05:Przyjrzyjcie si� personelowi Caida.00:07:08:Sprawd�cie, czy maj� powi�zania|ze �wiatem przest�pczym. Zw�aszcza Harry Lashley.00:07:11:My�lisz, �e by� w to zamieszany?00:07:12:Jako� by�.00:07:13:Dlaczego znalaz� si� tam w �rodku nocy?00:07:20:To jest takie nierealne.00:07:21:Gdyby nie wy,|nigdy bym w to nie uwierzy�a.00:07:24:Harry zaraz tu przyjdzie,|a to oka�e si� snem.00:07:29:Jeste�cie tu, a Harry nie �yje.00:07:31:Kiedy ostatni raz pani z nim rozmawia�a?00:07:34:Wczoraj po po�udniu.00:07:35:Rozmawiali�my o tym,|gdzie p�jdziemy na kolacj�.00:07:38:Zostawi� mi wiadomo��. Odwo�a� spotkanie.|Nie powiedzia� dlaczego.00:07:41:Czy to by�o co� niezwyk�ego?|Odwo�a� spotkanie bez wyja�nienia.00:07:44:Nie. Harry by� cz�owiekiem pracowitym.00:07:48:Ci�gle co� go zatrzymywa�o w pracy.00:07:51:Czym si� zajmowa�?00:07:53:Dobre pytanie.00:07:55:By� ch�opcem na posy�ki mojego ojca.00:07:59:Robi� to, co by�o akurat potrzebne.00:08:02:Ojciec lubi mie� pod r�k�|kogo� bez przyjaci� w firmie.00:08:07:To trudne zadanie.00:08:08:Tak.00:08:10:Zosta� zatrudniony w firmie,|gdy wzi�li�my �lub.00:08:13:On... poznawa� tajniki tej pracy.00:08:16:Pani ojciec nie chcia� niczego mu u�atwia�|tylko dlatego, �e by� pani m�em.00:08:20:Tak. Mo�na tak to uj��.00:08:22:Czym zajmowa� si� wcze�niej?00:08:24:By� muzykiem. Gitarzyst� jazzowym.00:08:27:Sk�d pan to wiedzia�?00:08:29:Ogl�da�em jego palce...|To palce gitarzysty.00:08:32:Jazz z odrobin� flamenco,|s�dz�c po wygl�dzie kciuka.00:08:37:Tak.00:08:38:Gra� na jednej z tych koszmarnych imprez,|na kt�re musi pani chodzi�.00:08:42:Zacz�li�cie rozmawia�.00:08:44:Kocha pani jazz,|wi�c �atwo si� z nim rozmawia�o,00:08:48:co jest dla pani trudne,|poza �wiatem biznesu.00:08:52:Ja... Tak, ale...00:08:55:Przepraszam, pani Caid.|On si� popisywa�.00:08:59:Jak pani my�li, dlaczego|Harry znalaz� si� na tamtym pi�trze?00:09:05:Nie wiem.00:09:07:Wiedzia�, �e nie ma tam ani mnie,|ani mojego ojca.00:09:10:Wi�c?00:09:12:Dowiedzia�am si� od mojego asystenta,00:09:13:�e zachowanie Franka Schiappa|by�o tajemnic� poliszynela w�r�d personelu.00:09:18:Nie jest ju� naszym pracownikiem.00:09:21:Mo�e Harry si� o tym dowiedzia�|i chcia� go przy�apa�.00:09:26:Mo�liwe.00:09:27:Czy mo�liwe jest, by wiedzia� o kradzie�y?00:09:32:Pyta pani, czy by� w to zamieszany?00:09:35:Tak.00:09:36:Nie. By� szczery i czu�y. Nie.00:09:41:Nie rozmawia� z pani� o obrazie?00:09:43:Nie. Nie pochwala�am tego zakupu.00:09:47:50 milion�w to o wiele za du�o|jak na jeden przedmiot.00:09:51:Je�li chodzi o sztuk�,|przestaje by� racjonalny.00:09:56:Tym zajmuje si� Kathryn Hawkes.00:09:59:Kathryn Hawkes? Ona jest...00:10:01:Kupuje eksponaty do kolekcji ojca.00:10:15:Uwa�a pani, �e prawdziw� tragedi�|jest zagini�cie obrazu.00:10:18:Nie. Ka�de istnienie jest �wi�te.00:10:23:Ale "Moro" to wyj�tkowy skarb, bezcenny.00:10:27:Zna pani rynek.00:10:29:Kto by�by zdolny ukra�� to arcydzie�o?00:10:32:Na ca�ym �wiecie jest pewnie|setka kolekcjoner�w00:10:35:zdolnych zrobi� co� takiego.00:10:37:Wszyscy wiedzieli, �e pan Caid|przebi� ofert� Shirali Arlova, by dosta� "Moro".00:10:43:Pan Arlov nie jest zadowolony.00:10:45:- Shirali Arlov... ten potentat?|- Tak.00:10:51:Arlov to niez�y dra�.00:10:53:Imperium naftowe to przykrywka.|Tak naprawd� to gangster.00:10:57:Podobno lubi, gdy dostarczaj� mu|jego rywali zwi�zanych i nagich,00:11:00:by m�g� ich zabi� osobi�cie.00:11:02:Jest niebezpieczny, chciwy i ma najwi�ksz�|w Rosji kolekcj� dzie� renesansowych.00:11:07:To nasz cz�owiek.00:11:08:Pogadajcie z lud�mi|od zorganizowanej przest�pczo�ci.00:11:10:Znajd�cie kontakty Arlova w Kalifornii.00:11:12:Dowiedzcie si�, kogo u�y�by do takiej roboty|i gdzie byli z... [ Pobierz całość w formacie PDF ]

  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • shinnobi.opx.pl
  •